To chyba jest jednak wydarzenie tygodnia. 🙂
Ten fragmencik jest hitowy absolutnie: "Spółkowanie naprawdę potrafi zdziałać cuda. Wpływa nie tylko na umysł, ale i na ciało. Informacje o tym, że poprzedniej nocy było dobrze, w jakiś sposób przechodzą do mięśni. I całe ciało może potem więcej znieść w trakcie meczu. Wiem to po sobie"…
Po pierwsze, chciałbym wierzyć, że Koszar użył słowa 'spółkowanie'. Kto z was ostatnio tak mówił o czynności ludzkiej? 🙂 No bo o zwierzętach to chyba jeszcze jakoś daje radę…
Po drugie, chcę mieć dokładne info na temat, w jaki sposób informacje krążą po mięśniach. W sumie, ciągle też gram, jutro mecz… Co robić, droga redakcjo…
Cholera, a w Zgorzelcu jestem dopiero w niedzielę.
Jeden fidbak w tym temacie od znajomego sędziego: 'A mi się lepiej sędziuje po seksie!'. Aż się boję powiedzieć, jakie wnioski można z tego wyciągnąć, zestawiając przemyślenia Koszara z tą informacją.
Ale się zrobiło seksualnie. Może wróćmy do sportu. Jak tam Anwil? 🙂