Z Sebastianem Balcerzakiem rozmawiałem tak właściwie raz w życiu, całkiem niedawno po meczu w Tarnowie. Cieszył się, że zagrał w końcu więcej minut, wtedy kontuzjowany był Dawid Witos. Teraz zanosi się na to, że wychowanek i długoletni zawodnik AZS Koszalin nie wróci już na parkiet… Jest z nim bardzo źle…
Nie mam właściwie do tego żadnego komentarza. Zawsze się czuję fatalnie, kiedy coś takiego zdarza się komuś nawet znanemu mi całkiem słabo. Oby Sebastianowi udało się wrócić do zdrowia. Wiadomo, gra w koszykówkę to nie jest cały świat, a 'Balcer' na pewno i poza koszykówką sobie poradzi. Powodzenia!