Właśnie zakończyłem oglądanie meczu BC Kijów – Turów Zgorzelec i trudno nie być pod wrażeniem. Turów wygrał 12 punktami i jest bardzo blisko udziału w finałowym turnieju Pucharu ULEB.
Na rewanż do Liberca na pewno warto za tydzień pojechać – no i ciekawe, jak walka o Puchar ULEB – i praktycznie cały mecz spędzony na boisku przez pierwszą piątkę – wpłyną na walkę o pierwsze miejsce przed play-off. I na przykład na wynik świetnie zapowiadającego się meczu w sobotę, w którym Anwil zagra z Turowem.
Gra Turowa w tym meczu (w Kijowie) była naprawdę bliska perfekcji. Mnóstwo zbiórek w ataku, świetne wykorzystanie umiejętności strzelców Logana i Kelatiego, a ci znakomicie trafiali. Ale kluczem była defensywa, zgrana, pewna, wykonująca schematy zaplanowane podczas sesji wideo.
A rywale naprawdę nie byli byle jacy. Artur Drozdow, Pooh Jeter, Marcus Faison, Ryan Stack, Manuchar Markoiszwili czy Marko Maravić – to są prawdziwe gwiazdy w Europie, tylko Jeter nie grał nigdy w Eurolidze. Łatwo o tym zapomnieć patrząc na niesłychane popisy Logana, który w Zgorzelcu zapracował już na miejsce wśród najlepszych koszykarzy Europy. Jego grę w Eurolidze w przyszłym sezonie na pewno ciekawie będzie obserwować. 🙂
Turów pokazuje, że w Polsce naprawdę poziom koszykówki poszedł w górę. Kiedyś emocjonowaliśmy się wyjściem z grupy zespołów w pucharach drugiego rzędu lub udziałem w półfinale lub finale pucharów trzeciego rzędu. Teraz Prokom jest w elicie, a Turów jest blisko miejsca w trzydziestce najlepszych klubów Europy. Tego nie sposób przecenić, na tym warto byłoby budować renesans tej dyscypliny. I dlatego ciekawi mnie, czy mecze zgorzelczan zaistnieją na ogólnopolskiej antenie TVP Info, która chyba ma prawa do pokazywania Turowa na całą Polskę (choć nie wiem, jak to jest w tej fazie, kiedy mecze pokazuje obszernie Eurosport2).
Przed meczem Turowa można było obejrzeć, w jakiej formie jest Maciej Lampe. Jego Chimki Moskwa zostały znokautowane we własnej hali przez niesamowity Joventut Badalona, ale Lampe grał dobrze, a momentami bardzo dobrze. On musi – po prostu musi! – być w reprezentacji Polski. Jeśli PZKosz do tego nie doprowadzi, będzie to dramat. Swoją drogą – ktoś taki jak Ricky Rubio w duecie z Rudym Fernandezem to po prostu szok. Rubio ma 18 lat, a gra jak stary. Cóż za instynkt do koszykówki!
To był piękny wtorek z basketem, już się nie mogę doczekać tego, co się stanie przez resztę tygodnia. Końcówka siedmiodniówki jak zawsze pod znakiem emocji i wiosny, a ukoronowaniem będą mecze Anwil – Turów i Atlas – Prokom. Pięknie!
PS. Bardzo ciekawa była informacja o zatrudnieniu Eugeniusza Kijewskiego w Słupsku. Dziwiłem się przez kilka godzin, że Kijewski się na to zdecydował, bo nie wiem, po co mu w tym momencie taka praca, która mogłaby skończyć się dość spektakularną katastrofą. Więc nie zdziwiło mnie, że jednak były trener Prokomu się nie zdecydował. Ponoć, podobnie jak w przypadku Josipa Vrankovicia, poszło o to, że Czarni szukają trenera tylko do konca sezonu. Prezes Andrzej Twardowski spuścił gilotynę na Igora Griszczuka, ale chyba mocno się przeliczył. Liczył na Michala Jezdika, albo na gwiazdę trenerską z Euroligi, a skończyło się na bezradności. Mirosław Lisztwan teraz ma naprawdę ciężkie zadanie. Bez języków, bez asystentów (może włączy się Andriej Kriwonos), z wielkim ciężarem, bo można nawet spaść jeszcze z ligi. Młodsi dziennikarze co prawda nie pamiętają, że Lisztwan latami samodzielnie w drugiej lidze prowadził kluby ze Słupska (nie tylko Czarnych, także Gryfa), ale na pewno mimo tego doświadczenia będzie mu bardzo ciężko.