Dzisiaj trochę wideo [EDIT – JAKOŚĆ OBU JUŻ POPRAWIONA, DODAŁEM TEŻ NOWE PUNKTY NA KOŃCU, są także już pliki wideo z ostatniej kolejki, w tym TOP 10]. Już niedługo będzie dostępne – tam gdzie zwykle – Top 10 dziewiątej kolejki i skróty prawie wszystkich meczów DBE (tym razem opóźniona jest płyta ze Słupska, ciekawe dlaczego…). Zająłem się także zdarzeniem pomiędzy Nenadem Suloviciem (Polpak) i Chrisem Danielsem (Kotwica). Kilka dni temu zastanawiałem się, czy to prowokacja. Przejrzałem cały zapis meczu ze Świecia i stwierdziłem, że żadnej prowokacji nie ma. Zresztą zobaczcie – to są wszystkie akcje z tego meczu, w których Sulović i Daniels są obok siebie.
http://wideo.gazeta.pl/w?xx=4738067&v=3
Moim zdaniem czysta sprawa. Daniels zwariował. Sulović grał normalnie, coś tam czasami wystawiając w stronę rywala. Ale na żadne sugestie, że specjalnie prowokował nerwowego rywala, się nie zgadzam. Za sugerowanie tego też przepraszam.
Obaj słusznie zresztą dostali po jednym meczu dyskwalifikacji. Wreszcie! Mam nadzieję, że teraz każdy cios kończyć się będzie w DBE takimi właśnie karami.
—
Przy okazji przejrzałem też cały mecz Kotwica – Śląsk jeszcze z ósmej kolejki, podczas którego publika z Kołobrzegu awanturowała się wobec sędziów (Calik, Imiołek, Litawa). Zrobiłem nawet miks 20 sytuacji, w których można by się przyczepić, ale tak naprawdę widzę tam dwa (!) błędy. Jeden to odgwizdanie faulu Danielsowi na zasłonie (do puszczenia), a drugi to niezaliczenie punktów, gdy Gai łapie oburącz pół metra nad koszem piłkę po odbiciu się jej od tablic. Swoją drogą niesamowita akcja, jak wiele w tym świetnym meczu. Szkoda, że popsutym przez kompletnie – jak się okazuje – nie znających się na koszykówce widzów w Kołobrzegu… [PS. do komentarzy – nie mówię przecież o wszystkich, tylko o tych, którzy po ewidentnie dobrych decyzjach sędziów nakręcali się w tworzeniu coraz to różnych wulgaryzmów – bez sensu]. Zresztą sami popatrzcie (jakość już poprawiona i maksymalna na jaką mnie stać). Jeden z kawałków być może mało zrozumiałych to cała sekwencja zdarzeń rozpoczętych od kopnięcia krzesła przez Rashida Atkinsa (w lewym górnym rogu, moim zdaniem lekko śmieszne zdarzenie).
http://wideo.gazeta.pl/w?xx=4738066&v=3
Z trudniejszych sytuacji zrobiłem nawet foto, żeby było widać.
Tomasz Cielebąk zbija po odbiciu od tablicy (musicie mi uwierzyć na słowo) i na pewno ponad obręczą:

Sefton Barrett łapie na niesamowitej wysokości piłkę (po faulu innego gracza Kotwicy), ale też po odbiciu piłki od tablicy. Punkty zaliczone.
Kiausas już stoi w pozycji obronnej na miejscu zderzenia, gdy Barrett jest jeszcze na ziemi. (Odgwizdano ofens i potem techniczny dla tarzającego się w proteście po ziemi Barretta – moim zdaniem ofens słuszny jak najbardziej).
I na koniec akcja meczu. Gai (słabo go widać), ale łapie piłkę niesamowicie wysoko, dwiema rękami od razu i ściąga w dół – ale tuż po odbiciu od tablicy. Sędziowie dają grać, moim zdaniem punkty.
W każdym razie na pewno nie ogromna afera, jaką wywołali kołobrzeżanie.
EDIT – KILKA UWAG O TYM I OWYM
1. Właśnie się dowiedziałem, że red. Rafał Tymiński zwany MISTRZEM stracił pracę w ‚Przeglądzie Sportowym’ – jak wielu dziennikarzy PS po zmianie właścicieli (teraz rządzi tam ekipa ‚Faktu’ i ‚Dziennika’). No cóż, Rafał napisał sporo ciekawych tekstów o koszykówce, więc pewnie ktoś go niedługo zatrudni. Ale to kolejny przyczynek do dyskusji o upadku koszykówki we wszelkich aspektach, także w mediach.
2. W najbliższy weekend oba mecze ligowe będą pokazywane w Polsacie Sport Extra. W sobotę o 18.20 Anwil – Atlas (jednak!), a w niedzielę o 17 Prokom – Górnik. Wiem, że trwa jeszcze walka o przeniesienie do Polsatu Sport, ale cóż, takie życie nieoglądalnej dyscypliny. Jak to wygląda? W ostatni weekend w Polsacie Sport w sobotę o godz. 18 był mecz siatkarzy Finlandia – Belgia (czyli o nic i bez Polaków), a o godz. 20 hitowy mecz DBE Prokom kontra Turów. Oglądalność? Nie mogę podać danych, ale mniej więcej proporcje były takie jak liczba mieszkańców Torunia do liczby mieszkańców Zgorzelca… 😦 😦 😦
3. W kilku miejscach – między innymi w niemal podziemnym tygodniku ‚Basket’ – przeczytałem tekstu o Dariuszu Puncewiczu z Basketu Kwidzyn, który w tym sezonie debiutuje w lidze. Oj, nieprawda. Przecież w sezonie 1999/2000 grał w AZS Toruń w ekstralidze całe trzy mecze, bez punktów. Ciekawe, że sam Puncewicz nie prostuje. Może zapomniał? A może chce być Debiutantem Roku? 🙂
4. Z innych tego typu ciekawostek – czekamy ciągle na pierwszą asystę Rinaldsa Sirsninsa z Polpharmy. Ja rozumiem, że gra tylko średnio sześć minut na mecz (48 w sumie na razie), ale jako rozgrywający mógłby nawet coś przypadkiem zaliczyć? Niech mi ktoś powie, jaki ma sens inwestowanie w takiego gościa zamiast w młodego Polaka??
5. Z podobnej tematyki. W ostatni weekend debiutowali w DBE Rafał Stolarek (wreszcie!), Patryk Przyborowski, Szymon Rduch i Tomasz Prostak. I niech się z nimi liczą trenerzy! A propos – co się stało z Jancikinem?
6. 38 punktów Alvina Snowa w Świeciu to najlepszy wynik punktowy w DBE od 13 kwietnia 2005!!! Wtedy Michael Ansley rzucił właśnie tyle dla Wisły Kraków w meczu z Polonią. Więcej niż 38? 29 grudnia 2004 – Otis Hill dla Polonii w Ostrowie 45 punktów. Po tym popisie Snowa Kotwica najwyraźniej postanowiła go przestawić na inną pozycję, bo pojawił się w Kołobrzegu Erick Barkley. Rozumiem, że teraz kontuzjowany jest Brandon Armstrong, ale czy przypadkiem nie jest za tłoczno w i tak dobrym składzie? Rozumiem, że ktoś wyjedzie, ale kto? Świetny jako zmiennik Bree? Coraz lepiej grający Armstrong? Rozwijający się jako ulubieniec tłumów Barrett? Czy wreszcie Snow, który naprawdę gra świetnie? Dla mnie bez sensu…
7. Jared Newson prosto z NBA przyszedł do Świecia i w dwóch meczach nie zdobył punktu. Jak to pojąć? Chyba trudno. Ale to też ciekawy sprawdzian dla trenera Mihajlo Uvalina, który nawet pod nieobecność Seida Hajricia potrafił wygrać pewnie z Kotwicą. Przyjechał też nowy rozgrywający, Nenad Stefanović, który z kolei ciekawie nie wygląda (z dorobku i statystyk)…
8. W Polpharmie zmienił się prezes, sprawy wziął w swoje ręce dotychczasowy kierownik drużyny. Wypada życzyć powodzenia, choć szkoda, że w Polpharmie właściciele klubu – jak widać – działają trochę po omacku. A Tomasz Jankowski (mniejszy) siedzi w domu we Wrocławiu i pracuje z 15-latkami…
9. Trener Andrzej Kowalczyk pobił rekord, który chyba długo nie padnie. Podczas niedzielnego meczu Atlas Stal miał w składzie (pod kontraktami) ośmiu Amerykanów (jeden kontuzjowany). Hughes, Harrington, Adams, Wilson, Boykin, Butorac, Bennett, Oden. Nieprawdopodobne!
10. W Kwidzynie nie ma już Grzegorza Mordzaka, więc ciekawe, kto uzupełni skład do 10 zawodników w najbliższym meczu (za grę w dziewiątkę jest kara). Chyba, że znów Piotr Dąbrowski (22 lata) będzie grał za dwóch, to wtedy PLK może uwzględni to jako usprawiedliwienie. Iluż takich zawodników jest w niższych ligach! Brawo trener Mariusz Karol za stawianie na Dąbrowskiego. Może gdyby poważni szkoleniowcy znaleźli się w Baskecie wcześniej (lub na dłużej) to koledzy Dąbrowskiego z młodych roczników Basketu też dzisiaj by grali w ekstralidze. A było ich tam więcej…
11. Nie do wiary – ale Filip Dylewicz po raz pierwszy w tym sezonie ligowym uzyskał co najmniej 10 punktów… Z drugiej strony – Robert Skibniewski głośno powiedział, że cierpliwie znosi granie po kilka minut w Turowie, więc… w ogóle przestał grać. Hmmmm….
12. Obejrzałem mecz AZS – Anwil i już wiem, że jak atak akademików działa, to ciężko ich zatrzymać. Reese był kluczem. Natomiast Anwil przestał grać po kontuzji Zbigniewa Białka, co powinno być tlko dziwną koincydencją, ale zastanawia. Zastanawia też, że AZS w sobotę grał praktycznie bez centra (Ibrahim 4:39 min, Bacik 17:01), a Anwil tego w ogóle nie wykorzystał…
13. W kryzysie w Czarnych niektórym podejrzane wydało się, że Przemek Frasunkiewicz zagrał za zero. Ależ mu to się niestety czasami zdarza. Sprawdziłem – nawet w tym roku – 27 stycznia 2007, w meczu we Wrocławiu…
14. Okej, a dzisiaj jeszcze Prokom (ciekawe, czy odrodzony), a jutro przejdziemy do typków…