Typowanie na kolanie

Ulala, sensacja w Sopocie. Trener Eugeniusz Kijewski odszedł po rozmowie z Ryszardem Krauze i zastępuje go (tymczasowo?) Tomas Pacesas. Dzisiaj na meczu z Turowem na ławce w roli doradcy 🙂 ma wystąpić także Mirosław Alojzy.

Tyle faktów, które zadziwiły mnie wczoraj, kiedy akurat nie miałem za bardzo jak się do nich zabrać i ustosunkować. Tak to zawsze jest. 🙂 Dzisiaj też wiele nie napiszę. Nabiorę wiedzy dzisiaj na meczu i wypiszę się na temat sensacyjnego odejścia Kijewskiego z Sopotu w nocy. Wybaczcie.

A teraz krótko i na kolanie typy na mecze 9. kolejki.

Czarni – Polpharma +10.

Ciężka sprawa, bo przy zespołach w panice może decydować wiele czynników, które trudno przewidzieć. Ale pomyślałem sobie, że one się nawzajem znoszą i wystarczy zanalizować po prostu siłę obu zespołów. Jeśli weźmiemy pod uwagę Scotta, Kudriawcewa, Frasunkiewicza, Kikerpilla, Barletta, Hughesa przeciwko Copelandowi, Witosowi, Majewskiemu, Lubeckowi, Leończykowi i Hallowi to po prostu wydaje mi się, że Czarni są dużo mocniejsi. Ciekawe, że po wyjeździe dwóch zawodników ze Starogardu (Thomasa i Hunta) nikt w ich miejsce nie wszedł.

Śląsk – Górnik +11.

Pierwszy od lat derbowy mecz między kiedyś gorącymi rywalami (w latach 80. to było coś jakby Wrocław – Włocławek). Trener Andrzej Adamek dostał prezent w postaci kontraktu do końca sezonu, ale jeśli nie wygra takiego meczu, to może szybko otrzymać także rózgę. Ale powinien wygrać, bo Śląsk jest zdecydowanie mocniejszy.

Polpak – Kotwica -7.

Zespół ze Świecia ma szansę na przerwanie serii porażek, ale ostatnio Kotwica mi się zdecydowanie bardziej podoba. Mimo wszystko (czyli mimo Brkicia i Hicksa) uważam, że Polpak nie ma odpowiedzi na parę Daniels – Bigus. A oni wygrywają ostatnio mecze dla Kotwicy.

AZS – Anwil -13.

Kibice AZS i tak już wiedzą, że cokolwiek by się stało, to uparłem się na ich klub – nawet groźby się już u mnie w komentarzach pojawiły. Ech, tego właśnie nienawidzę w koszykówce… W każdym razie jest jasne, że kiedy Reese, Nordgaard, Ibrahim i Swanson zaczną grać na swoim normalnym poziomie, AZS może być mocny. Ale czy są w stanie to zrobić w tym zespole, przy tym rozgrywającym i z tym trenerem? Mam wątpliwości. Anwil w każdym razie jest dużo mocniejszy i jeśli Gerrod Henderson utrzyma się na boisku (a miał z tym kłopoty z powodu fauli w meczu z Basketem) to włocławianie powinni wygrać spokojnie.

Prokom – Turów -9.

Krótko, bo co tu się rozpisywać. Nawet zmiana trenera moim zdaniem w tym momencie nie pomoże mistrzom. Choć jestem ciekaw, jak powstrzymają Davida Logana. Turów jest faworytem. Zapraszam o 20 w sobotę do Polsatu Sport.

Basket – Atlas +5.

Równy, ciekawy mecz, w którym Basket powinien wykorzystać atut własnej hali i siłę Wojciecha Żurawskiego i Michaela Ansleya pod koszem. Tommy Adams w Ostrowie? Przewiduję, że w tym meczu nic nie wniesie do gry. Ten mecz w Polsacie Sport Extra w niedzielę o 17.

Po co interesować się Prokomem i kilka zdań o czym innym

No właśnie – po co? Oglądanie meczów Euroligi przestało być przyjemnością, a mecz z Montepaschi Sienia wczoraj wcale nie był gorszy od tych z Olympiakosem czy Tau. Z sześciu rozegranych dotąd meczów tylko w dwóch Prokom walczył, a tylko jeden wygrał. Moim zdaniem nie ma już żadnych szans na awans do Top 16, czyli porażka będzie wielka.

Dziennikarze lokalni już otwarcie piszą o dymisji trenera Eugeniusza Kijewskiego. Nawoływałem go do oddania zespołu w poprzednim tygodniu, ale widać Pan Eugeniusz woli być zmuszany do odejścia. To naprawdę dobry moment, żeby zniknięciem pomóc zespołowi, to niewątpliwe.

Boję się tylko, że na stanowisko pierwszego trenera dla Tomasa Pacesasa jest za wcześnie. On i tak wygląda na zszokowanego tym, co teraz jako trener robi. Po co go zagotować teraz?

Tym bardziej, że w Prokomie najbardziej potrzebna jest trenerska normalność. Czyli supercoach, na którego Prokom stać, który wykona – wreszcie! – normalną pracę trenersko-szkoleniową. A nie będzie kolejnym kumplem prezesa, który ma swoje interesy, sprawy i układy, a nie przede wszystkim pracuje na parkiecie.

Naprawdę ciekawy bowiem artykuł w 'Przeglądzie Sportowym' (oparty na anonimowych źródłach, przez co podejrzany, ale tak czy owak ciekawy) naświetlił sytuację w Prokomie na nowo. To, że jest tam – łagodnie mówiąc – bałagan w procesach decyzyjnych (właściciel, prezes, dwóch trenerów – każdy kogoś ściąga do gry, każdy ma jakiś interes) – to wiedziałem. Ale nie wiedziałem, że normalność zakłócają jeszcze takie układy, jak posiadanie sporego pakietu akcji Petrolinvestu przez drugiego trenera. No, chyba że pierwszy trener ma jeszcze więcej akcji czegokolwiek. Bo tak ogólnie to wychodzi z tego bardzo niezdrowy układ, co zresztą widać na ławce w czasie meczów.

Zmiany w składzie? Zbędne. W grze Prokomu cierpi sztuka, a nie brakuje nazwisk. Są dobrzy zawodnicy, a nie ma sensu i taktyki. W środę Prokom bronił przez większość meczu strefą, która była raz za razem ośmieszana przez rywali – bez reakcji z ławki. (Przy okazji, jak ktoś twierdzi, że rozbijanie match-up zone przez zasłony jest 'żenujące' – a dało się to słyszeć niedawno – to chyba oderwał się dawno temu od koszykarskiej rzeczywistości). W ataku po odejściu Wolkowyskiego i Besta brak płynności akcji i wszechstronności rozwiązań, ale także zasłon, które stawiał Argentyńczyk (choćby Guroviciowi). To właśnie jest to, co nazywam 'sztuką'. Wszyscy zajmują się polityką i szukaniem winnych, a nie pracą.

Tak to przynajmniej wygląda w telewizji. W sobotę zobaczę na własne oczy – bo będzie mecz Prokomu z Turowem. Ciekawe starcie w kontekście tych wszystkich zawirowań. Trener Kijewski miał się przespać z decyzjami po meczu z Montepaschi, ale na razie strona klubu milczy na temat snów szkoleniowca. Czekamy.

Tak czy owak, szkoda tego wszystkiego. Pusta hala na już trzecim z siedmiu meczu w sezonie Euroligi to dramat. Męki w ostatnich kolejkach z dwiema być może obecnie najgorszymi drużynami DBE (AZS i Polpharma) to wstyd. Dochodzi do tego, że nagle ciekawie zapowiada się starcie Prokomu z Górnikiem w następnej kolejce. Aż tak, że najprawdopodobniej pokażemy je w Polsacie Sport w sobotę 8 grudnia (a dzień później ma być mecz AZS – Polonia…).

I jeszcze ostatnia rzecz. Jaki proces myślowy doprowadza do tego, że przy -25 w ostatniej kwarcie nie wpuszcza się na boisko Adama Łapety i Przemysława Zamojskiego? Czyżby chodziło o bilans bezpośrednich spotkań? Czyli wygrywamy w Sienie 30 punktami? To jest też element kołczingu – praca z ostatnimi zawodnikami na ławce, nie tylko nad rozwojem ich umiejętności, ale nad ich psychiką. A tymczasem trener Kijewski w środę jak gdyby podszedł do nich, stanął prosto przed nosem i krzyknął: – Panowie! Mam was gdzieś! Jesteście popychadłami! Właściwie nawet nie popychadłami, po prostu was nie ma!

Niestety, zapewne nawet takie słowa nie padną.

—-

W innych sprawach:

1. Jest już wideo z ostatniej kolejki, choć mecz Kotwica – Śląsk wypadł z Top 10 i może dołączy do skrótów w piątek (brak działającej płyty w biurze PLK). Oglądać wszystko można tutaj.

2. Są znów zmiany w Ostrowie. Przyjechał Tommy Adams, który grając na jedynce (koniecznie z piłką w rękach!) umie zdobywać mnóstwo punktów. Dojechał (znów, bo był przed sezonem) Grzegorz Kruk, który w poprzednim sezonie zagrał kilka dobrych meczów w żenującej Unii Tarnów. Ruchy te moim zdaniem można odczytywać jednoznacznie – Greg Harrington miał dość grania w zastępstwie Branduna Hughesa, a Dawid Przybyszewski idzie grać gdzie indziej. Jednak moim zdaniem lepiej byłoby dopieścić prawdziwego podającego (Harrington) niż sprowadzać kolejnego strzelca na jedynce, bo potrzeby Atlasa są jasne – trzeba dokarmiać ludzi strzelających na pozycjach 2-4 (i kiedyś może 5, jak wróci Oden). Już w niedzielę w Kwidzynie zobaczymy, jak to wpłynie na zespół.

3. Górnik pozyskał J.J. Montgomery'ego, który wygląda intrygująco. Co prawda średnie 33 i 29 punktów w dwóch sezonach w Finlandii zostały wywalczone w II lidze (a tam szalał przecież nawet Piotr Dobrowolski), a w Makedonikos w poprzednim sezonie zdobywał 14 punktów w zaledwie kilku meczach (ten klub słabo sobie radził w poprzednim sezonie). Ale może to być ktoś, kto dorzuci kilka punktów, których czasami brakuje Górnikowi.

4. Z chaosu wokół wyboru trenera polskiej reprezentacji wyłoniła się kandydatura trenera Chimki Moskwa Kestutisa Kemzury. Po ciekawej karierze zawodnika i trenera na Litwie, przez dwa lata był on asystentem Davida Blatta w Sankt Petersburgu i Treviso, a teraz ma świetną posadę w klubie Macieja Lampego (obecnie leczącego poważny uraz oka). Skoro nie możemy mieć Blatta, to wydaje mi się, że mieć jego ucznia. Napiszę więc wielkimi literami: TO ŚWIETNA KANDYDATURA, ZNAKOMITA, BRAĆ TEGO GOŚCIA JAK NAJSZYBCIEJ, JEŚLI TYLKO CHCE. Nie stawiać żadnych warunków, tylko dać mu pracować.

Nowy magazyn Dogrywka

Już można obejrzeć nowy Magazyn Dogrywka. Wyszło nam, że faworytem meczu na szczycie jest Turów… Co wy na to? 🙂

http://wideo.gazeta.pl/w?xx=4713068&v=3

PS. Ponoć Anwil prowadził z Chimkami na 15 sekund przed końcem trzema punktami. Ponoć zespół Alesa Pipana znów pozwolił rywalom na rzut za trzy… Czy to możliwe?? 

Tak przy okazji: oto nasza przyszła gwiazda… 🙂

http://wideo.gazeta.pl/w?xx=4711598&v=3

Typy lekkie, typami skutecznymi

No proszę, kto by pomyślał, że aż tyle mi się w ten weekend uda. Sześciu trafionych zwycięzców, dwa typy dokładnie. Prawie jak fachowiec. 🙂

Kolejka prawdę mówiąc była dość przewidywalna. Kilka pytań: 1. Co się dzieje na linii Homan – Adamek? 2. Czy świat się nagle – na korzyść! – zmienił, że trenerów nie wyrzuca się z byle powodu (brawo)? 3. Ile meczów wygra, a ile przegra dla AZS DJ Thompson? 4. Po co w Ostrowie jest 'drugi Boykin' czyli Paul Butorac?

W każdym razie ze zniecierpliwieniem czekam na kolejne mecze. A także polecam siebie samego jak zwykle z 'Gazety Sport'.

Kolejka numer osiem i lekkotypy

Ciężki tydzień zbliża się do końca – jakaś choroba mnie złapała i nie chce się nic… No ale wytypować trzeba, tym bardziej, że już w piątek pierwszy mecz… A więc typki tym razem takie lekkie, zresztą ten tydzień bezhitowy jakiś…

A więc moim zdaniem będzie tak. 🙂

Kotwica – Śląsk +9

Chyba najciekawszy dla mnie mecze tej kolejki, ale nie pokazujemy go w Polsacie Sport ze względów głównie geograficznych. Ciekaw jestem, jak po minięciu 'tygodnia miodowego' Andrzeja Adamka wyglądać będzie gra Śląska. Wrocławianie mają chyba lepszych zawodników, ale Kotwica coraz bardziej się skleja i jest u siebie groźna. Chyba kluz leży w dyspozycji rozgrywających. Jeśli Rashid Atkins zagra tak, jak z Ostrowem, a Alvin Snow nadal będzie grał głównie pod siebie ('see this big guy under the basket, Al? PASS HIM F@#$%^ BALL!'), to Śląsk będzie faworytem. Ale stawiam jednak na Kotwicę.

Polpharma – Prokom -5

W Prokomie – mówiąc może zbyt brutalnie – jest po prostu rozpierducha. Ale Polpharma to jeszcze gorsza historia i z tego co widziałem (na filmie) jest bardzo kiepsko. Donald Copeland akurat w tym meczu nie powinien sobie poszaleć, będzie równo, może jak w Koszalinie, ale Prokom to wygra.

Turów – AZS +26

AZS już trochę bardziej doceniam, ale nie aż tak. Turów ostatnio gra za dobrze. Choć rotacja stosowana przez trenera Saso Filipovskiego jest dla mnie mordująca kilku zawodników (Nana! Skibniewski! Kitzinger! Jarmakowicz! Scekić!), to skutki są znakomite. Ale warto zobaczyć na własne oczy, co w Turowie piszczy, więc zapraszam do Polsatu Sport na żywo w sobotę o 17.

Anwil – Basket +18

Jak wyżej – z tą różnicą, że nie mam uwag do rotacji. Anwil i Turów w tej chwili to dwie najlepsze drużyny ligi.

Atlas – Polpak +4

W każdą stronę może pójść wynik w tym meczu. Najbardziej jestem ciekaw, czy w ostatniej chwili Atlas znajdzie jakiegoś środkowego (Paul Butorac to żart). Choć przeciwko Polpakowi (grającemu właściwie bez centra) może to mieć mniejsze znaczenie, ale pod koszem po kontuzjach Odena, Bennetta i Przybyszewskiego jest cieniutko. No i bodaj jeszcze ciekawsza sprawa, czy Jared Newson – nowy w Polpaku – to taka gwiazda, na jaką się zapowiada? I czy Łukasz Ratajczak (pozyskany z Bog Stara Tychy, gdzie stracił pracę po przyjściu Krzysztofa Mielczarka, niechcianego w… Ostrowie) w ogóle powącha parkiet w tym meczu? W każdym razie u siebie Atlas nie powinien tego przegrać. W Polsacie Sport w niedzielę o 18.

Polonia – Czarni +15

No i jak tu stawiać na Czarnych? Nowych zawodników ciągle nie widać, a tych prawie nowych już wyrzucono. Jeśli nie będzie zmian w składzie, to typuję właśnie jak wyżej. Jeśli będą, to może entuzjazm unieść Czarnych do równego meczu, ale i tak stawiam na Polonię.

Do zobaczenia w halach!

Akcje, akcje, akcje oraz Prokom i Polsat Sport Extra

Pora pochwalić się, a chyba można tego słowa użyć, kolejnym efektem prac nocnych, czyli klipem Top10 oraz skrótami wszystkich meczów DBE z ostatniej kolejki. Dostępne są tutaj , a także tutaj . Zapraszam.

Chętnie też posłucham, czy kolejność właściwa. Jakie byłyby wasze Top3?

Jako bonus proponuje akcje Denga Gaia, które nie zmieściły się w skrócie z meczu Śląska. Moim zdaniem nieco mniej efektowne, ale możecie mieć inną opinię.

Jakość słaba, ale cholera znów nie potrafię z DVD zrobić lepszej. Ktoś może mailem napisze mi, jak to zrobić lepiej na PC? Głównie chodzi mi o w miarę darmowy program VOB to cośtam…

Przy okazji o dwóch sprawach:

1. Prokom w Pireusie – straszny wstyd. Ten zespół nie gra. Takie mecze nie powinny się zdarzać. Tym bardziej, że Stanojević i Shakur akurat całkiem nieźle się spisują. Brakuje wszystkiego – czemu Gurović wobec lepszej obrony nie jest w stanie nawet wykonać próby rzutu??

Przykro mi to pisać, bo doceniam i szanuję trenera Eugeniusza Kijewskiego, a także nie lubię nagonek, ale chyba nadszedł moment, w którym on sam powinien uznać (w końcu ma decydujące zdanie we wszystkim, to nie ulega wątpliwości), że oddanie zespołu innemu trenerowi (boże broń Tomasowi Pacesasowi) pomoże zespołowi. Tym bardziej, że Prokom stać na trenera z najwyższej europejskiej półki. W życiu każdego trenera nadchodzi taki moment i nie jest to żadna ujma. Zresztą pomogłoby to nie tylko klubowi i drużynie (wystarczy spojrzeć, co się stało w Śląsku), ale i jemu samemu (Pan Kijewski sprawdziłby się moim zdaniem świetnie jako dyrektor sportowy w Prokomie).

Ale to tylko moja opinia. 🙂

2. Dominet Bank Ekstraliga w Polsacie Sport Extra. Napisałem pół zdania na ten temat w poprzednim wpisie, bo z tego co wiem, w przyszłą niedzielę mecz DBE ma być właśnie w PSE. Już raz tak w tym sezonie było przecież. Na razie nie ma pomysłów, żeby to było na stałe, chodzi o incydenty, gdy w programie jest wiele innych meczów na żywo, lepiej oglądalnych. Jest to jednak element większej całości, bo po protsu koszykówka z powodu oglądalności jest wypychana z poważnych anten. I co ja mogę? Robię co mogę…

Jedno mnie pociesza, że władze ligi robią co mogą i w lobbowaniu mają pewne sukcesy. Był kłopot z meczem Turów – AZS w ten weekend, ale ostatecznie jest na żywo i w kolorze w sobotę o 17 w Polsacie Sport. Zapraszam więc.

Przykrość – i magazyn

Właśnie nastawiony na oglądanie meczu Prokomu wróciłem do domu, a tu niespodzianka przykra – Gwiezdne Wojny na C+ Sport, a mecz z Olympiakosem tylko na C+ Sport 2 – czyli dla mnie nigdzie, bo mam C+ [rzez kablówkę i tylko trzy kanały. Dramat. Kolejny dowód na upadek naszej dyscypliny – DBE też będzie niedługo pojawiała się w Polsacie Sport Extra, niestety.

A przy okazji – do obejrzenia już Magazyn Dogrywka – a w nim m.in. rozmowa krótka z Krisem Clarksonem i cała końcówka czwartej kwarty AZS – Prokom, czyli jak można było to zepsuć!

http://wideo.gazeta.pl/w?xx=4694239&v=3

Starość (oraz trochę o przyszłym trenerze kadry i Gortacie)

Dzisiaj będzie głównie prywatnie i niemal nic o koszykówce. Od 20 godzin jestem w szoku nad swoim upadkiem. 🙂 Tak mocno, że postanowiłem to opisać i oficjalnie pożegnać się z młodością.

Zaczęło się w piątek. Przed wyjazdem w teren postanowiłem na wszelki wypadek wymienić opony na zimowe, więc potrzebne mi były klucze do piwnicy. Dane klucze leżą zawsze w tym samym miejscu. No, na ogół.

Nie leżały. Nie leżały także obok. Ani nigdzie w szeroko pojętym pobliżu. Dalej też nie leżały. W kurtkach i marynarkach ich nie było. W torbach też.

Dwie godziny spędziłem na pobieżnym przewróceniu całego mieszkania. Nic. Ponieważ mieszkam sam, nie dało się na nikogo zwalić. Ostatnia wizyta w piwnicy była dwa miesiące temu, ale analiza tamtej sytuacji (co wyniosłem? co przyniosłem? co miałem na sobie?) także nic nie przyniosła. Wściekły pojechałem więc do Wrocławia, Świecia i Świebodzic na letnich oponach. Na szczęście było sucho, ale sporo czasu zajęła mi analiza, gdzie te @#$&%* klucze mogą być..

Zajadle pół poniedziałku poświęciłem na dalsze poszukiwania. (Oczywiście wstępnie wybadałem także czym można zerżnąć kłódkę i czy bardziej nie opłaca się kupić nowego kompletu opon.) Przez niemal 10 godzin przetrząsnąłem każdy kawałek mieszkania, każdy kąt trzech pokoi, łazienki, ubikacji, kuchni, przedpokoju. Odsuwałem szafy, podnosiłem pudła, macałem każdy but. Nic, nic, nic.

Zdesperowany o 4 nad ranem stwierdziłem, że dość tego. Przygotowując sobie rzeczy na rano chwyciłem za kurtkę i wyjąłem z wewnętrznej kieszeni porzucony tam arkusz statystyczny ze Świebodzic. I nagle – EUREKA! Klucze były właśnie tam.

Były cały czas ze mną od piątku, w kieszeni na wysokości serca.

Nie zaglądałem tam przez ten cały czas, bo tę nową kurtkę mam zaledwie od tygodnia. One nie miały prawa tam być!

Najwyraźniej włożyłem je do kieszeni rano w piątek, a niedługo potem zapomniałem o tym i zacząłem ich szukać…

Dramat, pamięć zawodzi.

Dlatego stwierdziłem, że jestem już stary. Kilka miesięcy temu skończyłem 35 lat, ale ciągle czułem się młody. Teraz oficjalnie kończę młodzieżowy etap w swoim życiu. Żadnych 'sie ma', 'o ssso chodzi' i tym podobnych zagrywek. Żadnych odniesień do hip-hopu i luźnych gadek, żadnego napinania mięśni. Poważna garderoba i poważne zachowanie. Starość. 🙂

A żeby nie było tak zupełnie nie-o-koszykówce, to podzielę się tym, czego dowiedziałem się w Wałbrzychu od prezesa PZKosz Romana Ludwiczuka w sprawie trenera kadry. W sumie żadnych wielkich odkryć. Urlep? Nie za bardzo, w obecnej sytuacji. Konkurs? Raczej nie. Kto będzie wybierał? Czekamy na powrót Kazimierza Mikołajca (członka zarządu ds. szkolenia i asystenta trenera kadry), który jest w USA i on będzie te sprawy opiniował. [Ode mnie: czy to nie dziwne, że ocenia trenera jego asystent, albo odwrotnie – że członek zarządu jest w sztabie na usługach trenera kadry?]. Kiedy będzie wybierał? Nie spieszymy się, gdzieś w styczniu czy lutym… Co w takim razie z meczem 12 stycznia (Polska – Obcokrajowcy), który miał być sprawdzianem dla kadry? Poprowadzą Mikołajec i Tomasz Jankowski (mniejszy). [Ode mnie: czy to ma jakiś sens? Przecież miała być selekcja… Najpierw czepiamy się, że trener kadry ma być na cały rok dla kadry, a potem nie jest nam potrzebny w kluczowym momencie??]. Skąd ten trener? Rozmawiamy z dwoma trenerami z zagranicy, są to w miarę znani trenerzy, ale nie pracowali w Polsce.

Sam jestem ciekaw. Mam nadzieję, że mimo tego sporego braku profesjonalizmu w załatwianiu tej sprawy przez PZKosz, sięgniemy raczej po ludzi pokroju Beenhakkera i Lozano, a nie po następnego Maticia.

PS. Właśnie przeczytałem (choć polskie strony netowe jeszcze nie nadały), że Marcin Gortat został wysłany do NBDL . Jego Orlando Magic właśnie pozyskali w zamian za niepotrzebnego Trevora Arizę dwóch graczy Los Angeles Lakers, w tym Briana Cooka i mało potrzebny Polak stał się na razie zbędny w ogóle. No cóż, niech się Marcin hartuje. Myślę, że w Anaheim Arsenal będzie miał potworne statystyki i wróci w glorii na dalszą część sezonu NBA do jednego z najlepszych zespołów Ligi. Marcin, Marcin, nie daj się!

Na razie to jednak w Anaheim (sezon zaczyna się 24 listopada) powinni się nauczyć, kto tam zagra. 🙂 Oficjalna strona klubu:

Gorcat? 🙂 W sumie ładne pseudo. Ale czy w ramach rewanżu możemy nazywać klub z Florydy Arsinal-em? 🙂

Przy okazji – trenerem jest tam Reggie Geary, grają m.in. Guillermo Diaz, Kedrick Brown, Noel Felix i znajomy z Polski Jamaal Thomas. Reszty nie kojarzę…

Przy okazji przejrzałem sobie składy – w zespole Fort Wayne Mad Ants (buhahahahaha!) jest w składzie Łukasz Obrzut, a z innych znajomych w tej lidze załapali się też Darvin Ham, Jelani McCoy, Keith Closs (wszyscy z kategorii 'że też im się jeszcze chce'), Ejike Ugboaja (Kager), Brian Greene (Anwil), Scott Merritt (prosto z Kotwicy), Yuta Tabuse, Kevin Lyde, a także Roy Rogers (Noteć) jako drugi trener w Austin Toros.

 

CzarniKoszmarni i Górnika nobilitacja

Jedno z moich ulubionych koszykarskich prawideł brzmi: Trzeba się strasznie napracować, żeby grać naprawdę prostą koszykówkę. Dlatego nigdy nie zaatakuję nikogo, że gra proste akcje. Jeśli są skuteczne – znakomicie – o to chodzi.

Dlatego pora nobilitować po niedzielnym meczu koszykarzy Górnika Wałbrzych i ich trenera Radosława Czerniaka. Zresztą – sami się nobilitują wygrywając już czwarty mecz (wszystkie z zespołami z zeszłorocznego play-off!). Brawo – chyba zacznę wierzyć w Górnika, bo jego proste akcje i wykorzystanie do maksimum umiejętności graczy jest bardzo efektowne i skuteczne.

Trener Czerniak przed meczem zastanawiał się, co zrobić z Amerykanami w swoim zespole, bo niestety Archie, Baxley, a zwłaszcza St.John to nie są zawodnicy na poziom polskiej ekstraligi. Ale nawet z nich potrafi coś wycisnąć. W niedzielę z Czarnymi zagrali po prostu świetnie. I wystarczyło do pogromu, choć niemal niewidoczni byli kluczowi Polacy Łukasz Wichniarz i Tomasz Zabłocki. Ten ostatni dopiero w końcówce trafił do kosza i chyba naprawdę mógł sobie darować jakieś miny w kierunku ławki Czarnych. Bohater – po meczu to i ja trafiam w lidze WNBA. 🙂

Niemal wszystkie akcje Górnika wyglądały tak jak ta:

Minięcie, jedno – dwa podania i po akcji. Przypomniało mi się, jak jeden z trenerów podkreślał swoim zawodnikom, że walka w obronie nie polega na tym, żeby zębami chwycić rywala za gardło, bo to jest na ogół faul. Chodzi o to, żeby rzucali nierzucający, mijali niemijający, a podawali niepodający. Czarni grali bez głowy w obronie i dlatego wszystko Górnikowi się udawało. Skład naprawdę jest bardzo słaby, ale wałbrzyszanie wykorzystują swoje szanse i są w czubie ligi.

W Słupsku jest wielki problem. CzarniKoszmarni – dziwne to, bo przecież klub działa jak powinien. Sam niewiele z tego rozumiem. Zespołowi trzeba pomocy (rola trenera) i wiary w siebie (na pewno nie da tego zabranie połowy pensji, co się stało tuż po meczu). Chyba jednak – czego bardzo nie lubię – trzeba zacząć zmiany w składzie. Pytałem o nie, ale niczego się nie dowiedziałem. Na pewno odejdzie Ed Scott, którego bardzo cenię, ale gra słabo i tyle. Kandydaci na jego miejsce już się kłębią na słupskim niebie. Moim zdaniem odpadną także Zydrunas Urbonas i Ayinde Ubaka, których Igor Griszczuk po prostu nie chce. A czy wymieniony zostanie Omar Barlett lub James Hughes? Według mnie to byłby prezent dla jednego z rywali w DBE. Przecież takiego zawodnika każdy chętnie przygarnie. Raczej poszukałbym dla nich uzupełnienia poważnego, a Tarmo Kikerpilla przesunął na pozycję niskiego skrzydłowego, na której od zawsze powinien grać.

Ale myśleć nad tym będą mądrzejsi ode mnie. 🙂

Więcej o weekendzie w moich oczach TUTAJ . Na magazyn koszykarski i skróty meczów, a także oczekiwane i oglądane Top 10 akcji z tego weekendu zapraszam już na przełomie środy i czwartku.

W sprawie bojkotu słów kilka

Dostało mi się w kilku komentarzach do poprzedniego wpisu za 'zbojkotowanie' Śląska w komentarzu, czyli napisanie tylko o grze Atlasa. Czyli cel został osiągnięty… O czym więcej niżej. Choć wpisywanie się z podobną treścią i podpisywanie imionami w komentarzach… 🙂 dziwne…

Kilka słów komentarza do całej sytuacji.

1. Moją pracą jest także obserwowanie meczów i zdobywanie wiedzy potrzebnej przy komentowaniu/opisywaniu rzeczywistości. Taką wiedzę nabyłem w piątek we Wrocławiu, a mecz mogłem obejrzeć – przy pewnym wysiłku samochodowym – dzięki temu, że był właśnie w tym dniu rozgrywany. Jeśli ktoś uważa, że opierniczałem się na tym meczu zamiast pracować, to nie rozumie, o co chodzi w dziennikarstwie i akredytacjach.

2. Uważam, że klub z Wrocławia kompletnie nie ma racji, żądając od dziennikarzy opłat za akredytacje. Dużymi literami to napiszę: NIGDZIE W POLSCE ANI NA ŚWIECIE TEGO SIĘ NIE PRAKTYKUJE (ani w Słupsku, ani w Koszalinie, ani gdziekolwiek). Śląsk jest więc jedynym na świecie prorokiem jakiejś nowej nowiny i zgodnie z jego myśleniem wszystkie pozostałe kluby i organizacje sportowe w Polsce działają wbrew prawu. To przecież oczywisty nonsens.

3. Akredytacje na Śląsk dostają – bezpłatnie, po dokładnym sprawdzeniu – dziennikarze przyjezdni: Hiszpanie, ostrowiacy. Dlaczego oni nie podlegają 'fiskalizacji'? ULEB zresztą dość szybko zareagował na próby ograniczania akredytacji i słusznie… To się kupy nie trzyma…

4. Bojkot płatnych akredytacji nie ma wiele wspólnego z 'Gazetą Wyborczą' (z nią spór toczy się w innej sprawie, też moim zdaniem nonsensownej – a propos czy słynny wywiad z Panem Siemińskim w końcu się gdzieś ukazał?). Z tego co wiem, biorą w bojkocie udział między innymi 'Słowo Sportowe', 'Fakt', 'Dziennik', 'Przegląd Sportowy', a 'GW' nieco z konieczności. To niemal wszystkie znaczące media pisane w tym kraju i regionie. Oczywiście, najlepiej sprowadzić wszystko do wojny z GW, ale nie o to chodzi… Ja nie oparłem się pokusie zebrania informacji o Śląsku i Stali, ale solidaryzuję się z kolegami, KTÓRZY ZOSTALI POZBAWIENI MOŻLIWOŚCI PRACY NA MECZACH ŚLĄSKA NA NORMALNYCH W KAŻDEJ CYWILIZACJI WARUNKACH i dlatego postanowiłem częściowo o Śląsku nie napisać (taki drobny gest, myślę, że jednorazowy). Przykro mi, ale kibice nie powinni chyba ogniskować swojej złości na dziennikarzach, ale na klubie, który uniemożliwia im normalną pracę.

5. Niewiele dotąd pisałem o Śląsku i wcale nie negatywnie. Więc uwagi o pisaniu o 'Śląsku na dnie' nie są do mnie. Zresztą nie jestem już pracownikiem 'Gazety Wyborczej', a jedynie gościnnym felietonistą-współpracownikiem, więc proszę mnie nie wiązać z decyzjami strategicznymi tej firmy. A już zwłaszcza oddziału wrocławskiego, z którym nic nigdy nie miałem wspólnego.

6. Cieszę się, że każdy mój ruch jest obserwowany, ale rozmawiałem także chwilę sporą z Andrzejem Adamkiem, nie tylko z trenerem Andrzejem Kowalczykiem. 🙂

7. Kpiny mojej niezależności dziennikarskiej i tego, że 'Agora założyła mi konto i dała szablon' tylko podkreślę i nie skomentuję, bo nie warto. Nie wytaczam także nikomu wojny. Nie piszę także w wyrachowany sposób z powodu strumienia gotówki na koncie. 🙂 🙂 Śląskowi – jak każdemu klubowi – życzę jak najlepiej. A najbardziej życzę, żeby wszyscy dziennikarze mogli jak najszybciej normalnie wrócić na mecze Śląska i normalnie je opisywać.

Dziękuję więc, że tak bardzo chcecie przeczytać, co myślę o grze wrocławian, ale tym drobnym gestem chciałem po prostu zwrócić uwagę na problem, który w jakimś tam stopniu polega na walce z niezależnością dziennikarzy i ich dostępem do wiedzy. To są bardzo ważne problemy dla mnie, jako dziennikarza. Sprawa została naświetlona, dyskutujemy o tym, więc cel mój został osiągnięty.

Śląskowi mogę więc spokojnie pogratulować wygranej i efektownej gry. Ciekaw jestem, czy niesamowita walka w obronie i luz Rashida Atkinsa, który wykreował mnóstwo punktów, są tylko chwilowe (po zmianie trenera?). Zobaczymy już niedługo. Ach – zamarzyło mi się nawet, żeby Śląsk wykonał gest dla wszystkich korzystny i oprócz wycofania się z bezsensownych ograniczeń dla mediów (chodzi także o skandaliczny zakaz wywiadów) zagrał jakiś mecz w sobotę, żeby mogli go zobaczyć kibice w Polsacie Sport… A może z mediami warto zrobić jakieś spotkanie koncyliacyjne, także z ludźmi lokalnej 'Wyborczej', zapomnieć złe słowa, przeprosić nawzajem, podać sobie ręce i współpracować dla dobra wspólnego? Chyba już wszyscy są tą sytuacją zmęczeni (jak widać także po komentarzach tutaj) i powrót do normalności przysłuży się sprawie. Jeśli czyta to ktoś z klubu, to polecam przemyślenie sprawy. Może ja osobiście za mediatora służyć nie powinienem (w końcu kim ja jestem…), ale mogę polecić kogoś bardziej znacznego, kto na pewno sprawę chętnie wygładzi…

I tyle. A o Wałbrzychu i CzarnychKoszmarnych już po odrobieniu zaległości sennych. Dobranoc. 🙂