Ufff. Postanowiłem, że do momentu spowolnienia (czyżby to miało nastąpić dopiero po sezonie) wszystkie moje wpisy na blogu będą się zaczynały od słowa ‚ufff’. Trochę mnie ostatnio przywaliła nowa sytuacja, zwłaszcza ciekawe nowe obowiązki w ramach holdingu Agora SA. Przy okazji pozdrawiam nowych służbowych znajomych (Ols, Jacek, Kasjan i inni), którzy w pocie czoła i innych części ciała pozwalają mi się przedzierać przez zupełnie nową materię.
W ramach moich nowych zadań dzisiaj mogłem podziwiać z bliska kolejny akt serialu listkiewiczowsko-lipcowskiej i muszę przyznać, że świetnie ktoś istotę sprawy rozmył w tej historii. Nikt nie mówi już o tym, że Listkiewicz toleruje od lat korupcję w swoim związku (albo przynajmniej ją bagatelizuje i nie umie z nią walczyć). Nikt nie pamięta, że chodzi głównie o to, że prezes Listkiewicz z nieznanych powodów nie chce się po prostu podać do dymisji (jak to swego czasu stało się w przypadku niesławnego prezesa Pałusa), ułatwiając wszystkim życie i dokonując symbolicznego gestu. Nie – nad tym wszystkim nikt się już na zastanawia, teraz ważne jest kiedy można nas zawiesić, czy nowy zjazd PZPN będzie legalny czy nie – i tak dalej. Paranoja.
Fakt jest faktem, że minister Lipiec działa kompletnie bez sensu i niezgodnie z prawem obowiązującym na całym świecie. PZPN, czy ktoś chce czy nie, jest niezależnym stowarzyszeniem ludzi piłki nożnej i wydaje mi się słuszne, żeby żadni ministrowie się do niego nie wtrącali. To pozytywne, że FIFA czy UEFA chcą to wymóc, a żałosne, że wykorzystuje to Listkiewicz.
Dlaczego jestem przeciwko interwencji ministra? A czemu minister (zdrowia? ochrony przyrody?) ma ingerować w działalność Stowarzyszenia Przyjaciół Chomika Syryjskiego Mieszkającego w Domu Shelkena (w skrócie SPCSMDS, popularnie zwane ‚Specmedesem’)?! Jeśli prezes Specmedesu zacznie się rządzić ponad miarę i dopuści do ‚nieprawidłowości’ (świetne słowo, swoją drogą, prawda?), to czy ministerstwo ma wkraczać? Nie. Powinni to załatwić sami członkowie stowarzyszenia. A minister może najwyżej wstrzymać wszelkie finansowanie dla tego projektu.
I dokładnie tak samo powinno być w przypadku PZPN. Żadnych pieniędzy z budżetu (chyba i tak ich nie ma), być może szantaż w przypadku Euro 2012 (‚poprzemy, ale bez Listkiewicza’) – to byłoby ok. Ale kurator? Bez sensu. Za to są przecież przepisy pozwalające zwołać zjazd przez grupę delegatów bez zgody Listkiewicza i jego zarządu, których można by było wtedy spokojnie odwołać. Nie wiem, czemu nikt od tej strony o tym nie mówi.
Ech, sam jestem w miarę biegły, bo zgłębiałem temat, gdy PZKosz miał kłopot. Odbył się nowy zjazd, prezes Ludwiczuk został wybrany i… nie było nawet dyskusji na temat byłego prezesa Pałusa. Tak naprawdę chodziło o zmianę ekipy i stylu rządzenia. I o to samo chodzi w PZPN.
Zapraszam w każdym razie do działu wideo www.gazeta.pl, gdzie pliki obrazkowe z najciekawszymi wydarzeniami z konferencji Listkiewicza. Zwłaszcza ten. 🙂
http://wideo.gazeta.pl/w?xx=3883378&v=2
OK, a więc wracamy do spraw ważnych czyli do koszykówki. 🙂
Na początek losowanie Pucharu Polski, który już niedługo skomentujemy (z niespodzianką!) w Polsacie Sport, Polsacie Sport Extra i TV4 (to będzie 9, 10 i 11 lutego z Gdyni i Sopotu). Losowanie już we wtorek o godz. 11 w hotelu Forum w Warszawie (teraz to chyba Novotel).
Będziemy robić w Polsacie Sport dwa mecze ćwierćfinałów (z Gdyni) i oba półfinały oraz finał. Rozstawione są (jeśli się nie mylę) Prokom, Anwil, Turów i Śląsk. Grają także Gipsar, Polpharma, Czarni i Kager. Więc ja sobie życzę meczów: Anwil – Kager i Turów – Polpharma w Gdyni (w Sopocie niech Prokom gra z Czarnymi a Śląsk z Gipsarem), a później to już niech idzie do ciekawego finału. Ciekawe, czy moja chęć się sprawdzi.
Przy okazji mój ranking tygodnia, w porównaniu z poprzednim tygodniem (w nawiasie):
1. BOT-Turów Zgorzelec (3). Kager został rozbity straszliwie, są wzmocnienia, a więc… wszystko idzie ku dobremu. Dla mnie lider.
2. Prokom-Trefl Sopot (1). A miało być już tak dobrze. Wygląda na to, że jednak nie będzie. Więcej o tym w późniejszym wpisie.
3. Gipsar Stal Ostrów (4). Unia rozbita, Palacios ciągle zadziwia, Szawarski szaleje. Jest pięknie.
4. Anwil Włocławek (5). Nadal wygląda to średnio, ale w Słupsku jednak wygrali. Brawo.
5. Polpharma Starogard (8). Mecz ze Śląskiem wyglądał już bardzo dobrze. Okafor to jednak jest gość! A Iwo? Gość-gość. 🙂
6. Asco-Śląsk Wrocław (2). Oglądając ich w Starogardzie zastanawiałem się, czemu właściwie są kandydatem do mistrzostwa? Jednak ta widownia wrocławska unosi ich wysoko.
7. Polpak Świecie (7). Dobry mecz w Sopocie, ale jednak porażka. Gwiazda poszukiwana.
8. Kager Gdynia (6). Ależ nędza w Zgorzelcu. Kordian się jeszcze nie wdrożył. Czekamy!
9. Energa-Czarni Słupsk (9). Więcej o nich w innym miejscu, ale na miejscu kibiców ze Słupska zacząłbym się martwić.
10. AZS Koszalin (10). Nie grali, więc stoją.
11. Sokołów Znicz Jarosław (11). Jak wyżej.
12. Kotwica Kołobrzeg (13). A więc jednak lepsi od Polonii. Rafał Bigus do kadry! Gardner do domu! Acha, już wyjechał. Czyli okej.
13. Polonia SPEC Warszawa (12). Ciągle bez zwycięstwa w meczach na wyjeździe z zespołami z dołu tabeli.
14. Unia Tarnów (14). A więc jednak jeszcze żyje, ale co to za życie…
OK, a wpis o Prokomie i Czarnych już będzie oddzielnie. Bo chyba za długich nie należy tworzyć. 🙂
PS. Wszystkim czytającym dziękuję za awans na liście Top 100 blogów na bloxie. Na 32. miejsce. Oczywiście, giganci typu Supergigant, Tokio Hotel czy inni jeszcze przed nami, ale taki awans odczytuję jako wyraz popularności koszykówki. Ba! Siatkarskiego bloga tutaj nawet w końcówce nie widzę… 🙂 Dziękuję!