Na początek, inwokacja. Obecnie jestem praktycznie bez pracy, szukam zajęcia, chciałbym pracować gdzieś wokół koszykówki, najchętniej w jakimś klubie. Być może to się nie uda, trudno, takie jest życie, może znajdę pracę poza koszykówką.
W tak zwanym przysłowiowym 🙂 międzyczasie zostałem zaproszony do współpracy przez agencję Court Side, czyli pracuję jako koszykarski agent. Tak, reprezentuję w Polsce interesy zawodników, obecnie dokładnie jednego, testowanego w Stali Stalowa Wola Demetriusa Nelsona. Owszem, moim celem jest, aby większa liczba zawodników Court Side znalazła zatrudnienie w Polsce. W tym celu proponuję ich usługi klubom, ale oczywiście nie mam zamiaru tego robić na blogu. Nigdy tego jednak nie mam zamiaru ukrywać i jak zawsze staram się działać z otwartą przyłbicą, także na wszelkich forach, i nie chować się za pseudonimami.
Mimo mojej działalności agenturalnej pisanie na tym blogu (i gdziekolwiek indziej) zawiera moje myśli na różne tematy, bez związku z działalnością agencyjną. Jeśli komuś się to nie podoba, proszę uniżenie, niech nie czyta dalej, niech nie komentuje itp. Lubię pisać i jako agent też mam ochotę sobie popisać. Jeśli ktoś chce czytać, się ucieszę. Jeśli nie, trudno – nadal będę pisał.
Za to nadal – i to może nawet w większym stopniu po ostatnim roku doświadczeń – nie lubię krytykować. Chętnie wyrażę swoje zdanie, chętnie rzucę moim okiem na fakty, ale na pewno nie będę się czepiał. Wolę koszykówkę promować i patrzeć na nią przez różowe okulary.
I dlatego w tym momencie proponuję przegląd pozytywów w klubach rozpoczynającej grę w czwartek Polskiej Ligi Koszykówki, według kolejności z poprzedniego sezonu.
Asseco Prokom Gdynia
Wybuchowa premiera sezonu (niestety, nie byłem, zabrakło biletów…) i bardzo pozytywna decyzja budowania składu wokół tych samych ludzi. To może działać tylko na korzyść, zwłaszcza jeśli klub akurat został przeniesiony do innego miasta. Wzmocnienia – bardzo fajne: Sow i Jagla – ich da się oglądać z przyjemnością.
PGE Turów Zgorzelec
Od czego zacząć? Trener Sasa Obradović – jeśli sprowadzać trenerów z zagranicy, to właśnie takich szkoleniowców! Adam Wójcik – idealne miejsce dla niego. Paweł Leończyk – przyjemnością było z nim pracować w poprzednim sezonie. Willie Deane – wysoka półka, dobry profil na gwiazdę polskiej ligi. Justin Gray – same pozytywy. Michael Wright – wielki powrót MVP. Konrad Wysocki – powrót do Polski, to też fajna sprawa (ojciec był kiedyś ważnym zawodnikiem Resovii w złotych czasach). Robert Witka i Krzysztof Roszyk – dobrze, że zostali. Czy to wystarczy do pokonania APG (a to na pewno jest cel)? Zobaczymy!
Anwil Włocławek
Igor Griszczuk dostał wreszcie w pełni (miejmy nadzieję) wolną rękę w budowaniu zespołu i to samo w sobie jest pozytywem. Dobrze, że wrócił Alex Dunn, to dobre miejsce dla niego i vice versa. Krzysztof Szubarga ma też szansę pokazać wszystkim niedowiarkom, a ciągle jest ich zbyt wielu, że potrafi poprowadzić zespół z czołówki do sukcesów. Ciekawi mnie bardzo sezon Nikoli Jovanovicia i Mujo Tuljkovicia. Będzie ciekawie.
Energa Czarni Słupsk
Trudno pisać o klubie, w którym niedawno jeszcze pracowałem. Wyniki sparingów były słabe, ale na pewno nie mam takiego zdania o ECS, jak Gasper Okorn w tym wywiadze. Ciekawy będzie efekt dodania w ostatniej chwili dwóch Amerykanów do dwóch już będących na miejscu. Świetnie, że Chris Daniels został w Polsce. Wyniki pokażą wszystko, ale wymarzone w Słupsku miejsce nie jest odległe.
Kotwica Kołobrzeg
Świetne wyniki sparingów! Trener Paweł Blechacz ma koncepcję na ten zespół i jest to moim zdaniem dobra koncepcja. Fajnie będzie popatrzeć, jak rozwijają się Piotr Stelmach, Bartosz Diduszko, Harris Danesi, Dawid Bręk czy Szymon Rduch. Czy to wystarczy do miejsca w ósemce, albo chociaż w dziesiątce? Zobaczymy!
Polpharma Starogard
Wielki eksperyment. W sumie, dlaczego nie… Milija Bogicević już mając 27 lat prowadził w naszej ekstraklasie zespół jako główny trener, więc po latach asystentury miał prawo do kolejnej szansy. Koncepcja budowy skłądu wcześnie i nieszablonowo jest trudna do oceny, zanim przyjdą wyniki. No i Damian Kulig razem z Jackiem Jareckim w jednym zespole. Dwaj zawodnicy z roczników 1987-88, którzy moim zdaniem swego czasu mieli największe szanse na karierę. Ciekawie…
AZS Koszalin
Nowa metodologia trenerska (coacha Rade Mijanovicia), w Koszalinie nieznana, może mieć wszelaki wpływ na wyniki AZS. Jest w składzie kilku bardzo fajnych polskich zawodników (Greg Surmacz, Tomasz Stępień, Łukasz Wiśniewski) oraz zawsze miły do śledzenia Michael Kuebler oraz weterani Vladimir Tica i George Reese, którzy nie zawiodą. Znakiem zapytania jest Gediminas Navickas, od niego może wszystko zależeć. Da radę?
Polonia Azbud Warszawa
Nie było połączenia, więc jest kontynuacja. Znów nie ma zdrowia Kamil Łączyński, to bardzo źle… Nadal czynny jest Michael Ansley, to bardzo dobrze. Trochę mało w składzie typowych ‚Kamyczków’, czyli wynalezionych znikąd młodych Amerykanów. Ale może to się jeszcze zmieni…
[Przy okazji, nie na temat, chciałem osoby zaangażowane prosić o niestosowanie – w publikacjach poza własną stroną internetową – zabiegu polegającego na pisaniu nazwy firmy sponsora WIELKIMI LITERAMI. Według moich informacji to jest firma Azbud. Kiedyś próbowała to samo robić firma Asco. Razi to po oczach. Jeśli ten stan się utrzyma, w ramach solidarności będę używał nazwy Asseco PROKOM Gdynia oraz ENERGA Czarni Słupsk].
Sportino Inowrocław
Rafał Bigus, Sani Ibrahim i na dokładkę Artur Robak – to może być największy zespół ligi i to wcale nie jest ironia, tylko atut. Czekam na eksplozję Macieja Raczyńskiego, który jest w najlepszym momencie, żeby eksplodować. Wiele zależy od tego, jak zagrają rozgrywający Anthony Anderson i rzucający Ted Scott. Ten ostatni to kolejny zawodnik z dywizji II NCAA, który może w Polsce zrobić sporą karierę. Nie jest to chyba David Logan, ale… w sumie czemu nie?
PBG Basket Poznań
Zupełnie inne podejście do zespołu niż w zeszłym roku i kto wie, czy skutek nie będzie dużo lepszy. Adam Waczyński ma już 20 lat i świetną szansę, żeby zrobić wiele. Andrija Cirić zrobi także wiele dobrego. Będzie ciekawiej.
Znicz Jarosław
Fajnie, że trener Dariusz Szczubiał nadal pracuje w ekstraklasie. Jego styl zawsze był dla mnie interesujący. Znów ma swojego typowego małego wymiatacza, po Johnie Thomasie, Jerrym Johnsonie, D.J. Thompsonie i Quintonie Dayu nastąpił Keddric Mays. Bardzo ciekawe – facet dwa ostatnie lata spędził na totalnym wygnaniu koszykarskim, ale prezentuje się całkiem całkiem. Pozostali Amerykanie też nie grzeszą, John Williamson jest zresztą bratem-bliźniakiem Erika Taylora, również dobrego znajomego trenera Szczubiała. Serie strzałów Tomasza Zabłockiego na pewno w Jarosławiu przyjmą równie entuzjastycznie jak serie Marka Miszczuka. Ja tam kibicuję jeszcze Andrzejowi Misiewiczowi. Oby kłopoty ze zdrowiem nie zrujnowały zasłużonego powrotu do ekstraligi.
Polonia 2011 Warszawa
Co tu mówić – wielce udany eksperyment wkracza w kolejną fazę. Jeśli będą wygrywać także w ekstralidze polskim składem z rocznikami 1985 i młodszymi (Piotr Jagoda zaniża, a Leszek Karwowski i Przemysław Lewandowski są fajnymi rodzynkami w tym cieście), to Walterowi Jeklinowi, Mladenowi Starceviciowi i Jarosławowi Popiołkowi (i całej reszcie) uda się udowodnić, że w Polsce jest mnóstwo talentów i wystarczy tylko po prostu dobrze pracować. Brawo! Nazwiska na ten sezon: Tomasz Śnieg, Piotr Pamuła, Dardan Berisha, Jarosław Mokros, Krzysztof Sulima i Marcin Kolowca (na pewno jednak nie Kołowca?). 🙂 A każde następne przyjmę również z wielką radością. Sam zresztą nie wiem, może o kimś zapomniałem? Tylu ich tam ciekawych jest…
Stal Stalowa Wola
Michał Wołoszyn już od dawna powinien grać w ekstralidze. Jeśli się nie nadaje, to lepiej, żebyśmy o tym wszyscy wiedzieli już teraz. Ale nie sądzę. Znakomicie, że Stalowa Wola wróciła. Teraz etap drugi – pozostać.
Trefl Sopot
Wielki fajny eksperyment, dla jakich istnieje sport. Jako kibic mogę tylko przyklasnąć. Kazimierz Wierzbicki ma znów prawdziwie swój klub, a Tomasz Kwiatkowski okazję do pokazania, co może zrobić (jako) dyrektor sportowy. Z wielkim entuzjazmem będę kibicować Pawłowi Malesie, który nadal jest na dobrej drodze, żeby odnaleźć właściwe sobie miejsce w polskiej koszykówce. Cała reszta też jest okej, a Saulius Kuzminskas nawet bardziej niż okej. To się będzie oglądać.
Jeśli miałbym się pokusić o jakąś hierarchię, to wyglądałoby to chyba tak:
1. Asseco Prokom Gdynia
2. PGE Turów Zgorzelec
3. Anwil Włocławek
4. Trefl Sopot
5. AZS Koszalin
6. PGE Basket Poznań
7. Energa Czarni Słupsk
8. Polpharma Starogard
9. Sportino Inowrocław
10. Polonia 2011 Warszawa
11. Polonia Azbud Warszawa
12. Kotwica Kołobrzeg
13. Znicz Jarosław
14. Stal Stalowa Wola
Tak, wiem, że wyniki sparingów wskazują w wielu wypadkach na inną kolejność, ale ja nie wyniki sparingów oceniam w tym momencie swoim mniemaniem. Nie jest to też kolejność, której można się spodziewać na koniec sezonu, ale jakaś tam ocena tego, co zostało dotąd zrobione i jak zespół dotąd wyglądał. Bardzo subiektywna, oparta na tym, co fragmentarycznie widziałem, a także rozmowach z ludźmi. Przykładem sztandarowym jest Kotwica Kołobrzeg, która w sparingach wyglądała znakomicie (brawo dla niej), ale wydaje mi się, że to na ligę nie wystarczy. Odwrotnie z klubem ze Słupska, który z wahaniem umieściłem na końcu ‚grupy środka’ (Sopot, Koszalin, Poznań, Słupsk), ale wydaje mi się, że nadal jest mocniejszy (mimo wyników) od Polpharmy, Sportino czy warszawiaków, a może i być jeszcze lepszy.
Jakie są Wasze opinie? Jest jakieś zapotrzebowanie na subiektywne typki na pierwszą kolejkę?
Zapraszam też zawsze na PolskiKosz.pl, w nadchodzącym sezonie na pewno będzie tam ciekawiej niż dotąd (choć i tak ciekawie było).