CZĘŚĆ PIERWSZA (O PARACH TURÓW – KOTWICA I PROKOM – AZS) – TUTAJ.
CZĘŚĆ TRZECIA (O PARZE ŚLĄSK – ATLAS) – TUTAJ.
Anwil Włocławek (3) – Polpak Świecie (6)
Runda zasadnicza 2007/08: Anwil – 3. miejsce, bilans 14-10, atak 77,1, obrona 75,0; Polpak – 6. miejsce, bilans 13-11, atak 75,5, obrona 76,6; w eliminacjach do ćwierćfinału wygrali z Czarnymi 2:1. Mimo różnicy trzech miejsc te dwa kluby dzieli zaledwie jedna wygrana. Statystyka oczywiście się narzucająca to bilans ostatnich dziewięciu kolejek: Anwil 1-8, Polpak 5-4.
Mecze Anwil – Polpak w 2007/08: 93:71 w Świeciu (17 listopada) i 75:82 we Włocławku (19 lutego). W pierwszym meczu walki nie było, a po tym spotkaniu zaczęły się liczne zmiany personalne w Polpaku. W meczu we Włocławku Dixon i Hicks rzucili 40 punktów, a doskonałe zmiany dali świeżo pozyskani Tica i Garner.
Spotkania Anwil – Polpak w play-off: jeden raz, w półfinale 2006 Anwil wygrał 3:0. Świetny sezon Polpaku, z Rickiem Apodaką, Steve'em Thomasem, Jerome'em Beasleyem i trenerem Aleksandrem Krutikowem zakończył się właśnie na tej serii. Thomas doznał kontuzji i mimo prób gry nie był w stanie pomóc zespołowi. Anwil wygrał trzy razy dość łatwo.
W historii play-off o mistrzostwo (rozgrywany od 1985 roku): Anwil – 15 występów, 1 tytuł mistrzowski, 7 wicemistrzostw, 5 razy odpadli w półfinale, 2 razy odpadli w ćwierćfinale, bilans 87-66; Polpak – 2 występy, 1 raz odpadli w półfinale, 1 raz odpadli w ćwierćfinale, bilans 3-6. Trwa fantastyczna seria Anwilu, który od debiutu w ekstralidze w 1992 roku zawsze był w play-off. Tylko dwa razy udało się rywalom wyeliminować włocławian w ćwierćfinale – w 1997 roku dokonał tego klub ze Stargardu, a rok później ekipa z Bytomia. Polpak ma za sobą udany play-off z 2006 roku, kiedy nie dał szans Stali Ostrów, a w półfinale może mówić 'a gdyby' w sprawie kontuzji Steve'a Thomasa.
Rok temu: Anwil – czwarte miejsce po przegranej w półfinale 3:4 z Prokomem; Polpak – odpadł w ćwierćfinale ze Śląskiem (0:3) i zajął szóste miejsce. Dla Anwilu był to najmniej udany play-off od lat – także dlatego, że byli o krok od finału, a skończyli bez medalu. Gdyby teraz włocławianie odpadli w ćwierćfinale, bilans trenera Alesa Pipana w klubie z Włocławka byłby fatalny. Polpak rok temu znów zmagał się z kontuzją – w dwóch z trzech meczów nie mógł grać kontuzjowany Harding Nana. Czy to się teraz skończy?
Pierwsze piątki. Anwil: Łukasz Koszarek (187), Andrzej Pluta (181), Vladimir Petrović (198), Zbigniew Białek (202), Alex Dunn (210). Polpak: Bobby Dixon (175), Dion Harris (191), Paweł Kikowski (193), Marko Brkić (205), Eric Hicks (198). Trener Anwilu ma mnóstwo możliwości, jeśli chodzi o wystawienie zawodników do pierwszej piątki na pozycjach 3-5. Kluczowym zawodnikiem powinien być tutaj Zeljko Zagorac, ale ponoć jest ciągle kontuzjowany. W Polpaku wygrane dwa ostatnie mecze z Czarnymi odbyły się ze zmienioną piątką, ale myślę, że trener Uvalin wróci do zestawienia, które od pierwszej minuty będzie chciało mocno atakować Anwil, w obronie i ataku.
Kluczowi rezerwowi. Anwil : Alan Daniels (195), Wiktor Grudziński (208), Patrick Okafor (203), Bartłomiej Wołoszyn (198), Tomas Gaidamavicius (192). Polpak: Vladimir Tica (208), Chris Garner (173), Nikola Lepojević (196), Łukasz Ratajczak (203). Trzech pierwszych wymienionych w Polpaku to gracze gotowi do gry na poziomie pierwszej piątki, i to nie tylko w Polpaku, ale być może w każdym innym polskim klubie poza Turowem i Prokomem. Tymczasem w Anwilu uaktywnienie rezerw (poza Danielsem) to byłby cud. Czy nagle świetne mecze w ataku rozegrają Okafor, Wołoszyn czy Gaidamavicius, którzy ten sezon spędzili w uśpieniu?
Trenerzy: Ales Pipan – jeden start w play-off, bilans 6-5; Mihailo Uvalin – debiutant w polskim play-off. O Pipanie i nadziejach z nim związanych (i porażce w poprzednim sezonie) już pisałem wyżej. Dodać warto, że w Słowenii też nigdy play-off nie wygrał. Uvalin jest młody, ale wygrywał już play-off w Belgii, co nie jest bez znaczenia.
Liderzy w statystyce. Anwil: punkty – Dunn 13,0, zbiórki – Dunn 6,2, asysty – Koszarek 4,1. Polpak: punkty – Dixon 16,4, zbiórki – Hicks 7,7, asysty – Dixon 5,6. I znów – jak w Prokomie – najlepszym strzelcem w średniej punktów jest nieobecny – Gerrod Henderson. Jednakże w asystach Koszarek jest lepszy aż o 1,0 od Amerykanina, który zbiegł do Azowmaszu Mariupol. Dixon jest nie tylko najlepszym strzelcem Polpaku i najlepszym podającym całej ekstraligi, ale także trzecim zbierającym swojego klubu (5,2 zbiórek na mecz).
Kluczowe numerki: 7-5 – bilans Anwilu we własnej hali, gorsi w lidze są tylko Górnik i Polpharma (Polpak ma 8-4); 7-5 – bilans Anwilu na wyjazdach, to jedyny zespół w DBE, który nie był lepszy u siebie niż na wyjazdach (Polpak ma 5-7); 65 proc. – skuteczność wolnych Polpaku (Anwil ma 72 proc.); 23,4 – tyle średnio w meczu prób za trzy ma Polpak (Anwil 20,0); 9,3 – tyle średnio przechwytów mają rywale Polpaku (rywale Anwilu wyrywają włocławianom średnio 7,9 piłki na mecz).
Szanse Anwilu: W psychice. A właściwie w jej odrodzeniu. Anwil nie ma słabego składu – ma zawodników z wyższej półki niż Polpak (Petrović, Daniels, Dunn, Koszarek, Pluta), ale czy na boisku to będzie widać? Kluczowa może być atmosfera w dwóch pierwszych meczach we Włocławku. Kibice Anwilu są wymagający i jeśli po kilku nieudanych akcjach przestaną wspomagać swój zespół, Polpak może mieć ułatwione zadanie.
Szanse Polpaku: Wykorzystanie boiskowych par. Dixon kontra Koszarek, Hicks kontra Dunn i Brkić kontra ktokolwiek na pozycji 4 w Anwilu (jeśli nie będzie to Zagorac) – to trzy miejsca na boisku, gdzie Polpak wydaje się mieć przewagę. Polpak dotąd w tym sezonie wyglądał na lepiej prowadzony (trenersko), choć do precyzji Turowa jeszcze trochę brakuje. Teraz jest moment dla Mihailo Uvalina, żeby pokazać, co naprawdę ma w zanadrzu.
Kluczowy pojedynek: Łukasz Koszarek kontra Bobby Dixon. Po odejściu Gerroda Hendersona cała presja przeniosła się na Koszarka. Jednak to co było dotąd, to mały pikuś przy tym, co czeka Koszarka w play-off. Tym bardziej, że grając przeciwko Polpakowi nie będzie miał ani chwili wytchnienia w obronie i w ataku przeciwko "krasnalom" Bobby'emu Dixonowi i Chrisowi Garnerowi. Moim zdaniem kluczowa jednak będzie obrona Koszarka. Jeśli Dixon zostanie zatrzymany, Polpak polegnie.
Zawodnik-zagadka: Vladimir Petrović, Anwil. Zawodnik w starym, ale czy jeszcze w dobrym stylu? Kłopoty z kontuzjami sprawiły, że stracił większość sezonu. Teraz jest dla niego moment, tym bardziej, że na pozycji numer trzy Polpak właściwie nie ma klasycznego zawodnika potrafiącego grać i na obwodzie, i trochę pod koszem. Ciekawe, czy Petrovicia – znanego z wszechstronności – na cokolwiek jeszcze w tym sezonie stać.
Komentarz i typ: Wyjątkowo ciekawie zapowiadająca się para, bo 9 porażek Anwilu w ostatnich 10 meczach naprawdę nie zdarzyło się przypadkiem. Na dodatek zestawienie włocławian wyjątkowo pasuje Polpakowi – przeciwko niskiemu Andrzejowi Plucie na pozycji rzucającego trener Mihailo Uvalin może spokojnie wystawiać Garnera (173 cm) lub Dixona (175). W walce pod koszem – wobec kontuzji Zeljko Zagoraca i odrodzenia Erica Hicksa – Anwil też nie ma żadnych teoretycznych przewag. Będzie na pewno ciekawie, a moim zdaniem niespodziewanie. 3:1 dla Polpaku.
CZĘŚĆ PIERWSZA (O PARACH TURÓW – KOTWICA I PROKOM – AZS) – TUTAJ.