Lekko się spóźniam z wpisem typującym mecze czwartej kolejki PLK, ale co tam… Na razie i tak się ograniczam tylko do lapidarnego typkowania. Tak będzie na pewno do końca miesiąca, a później zapewne zajdą w tym podejściu pewne zmiany. Oby!
Kilka zdań o początku Euroligi w wykonaniu Asseco Prokomu Gdynia. Porażka z Oldenburgiem we własnej hali to na pewno klapa, ale jeszcze nie katastrofa. Oldenburg to nie frajerzy, trener Predrag Krunić od dawna czekał w drugim szeregu, żeby w końcu pokazać co umie na najwyższym szczeblu. Grali dobrze, więc wygrali.
Co do zespołu Tomasa Pacesasa moje spojrzenie jest nieco inne niż to najbardziej popularne wokoło. Zresztą w kilku przypadkach już wchodziłem w spór w podobnych dyskusjach. Wpływ ‚szkoły urlepowskiej’ na nasze, polskie, patrzenie na koszykówkę jest tak ogromny, że widzimy tę metodę gry w kosza (pełna kontrola trenera nad atakiem, wyćwiczona i rozpracowana defensywa posunięta do granic ludzkiej wytrzymałości) jako jedyną właściwą. A tymczasem zespół Pacesasa, w wielkim stopniu w pełni świadomie, gra inaczej. Koszykówkę luźną, opartą na indywidualnym graniu, na swobodzie na obwodzie, z wkalkulowaną chęcią do rzucania z dystansu i szybkiego ataku. Powtórzę – trenerzy z Gdyni moim zdaniem (a rozmawiałem z nimi o tym) chcą grać taki basket. Taki sobie zespół zbudowali i takich zawodników chcą mieć.
Oczywiście są przy tym pewne założenia, ze zbiórką na czele. Oczywiście, taka metoda jest mocno obosieczna, bo kiedy nie idzie, to trudno odmienić los (bo nie ma alternatywnego stylu), a poza tym trudniej się wytłumaczyć, że ‚daliśmy z siebie wszystko, wybiliśmy zęby, gryźliśmy grdyki i parkiet’ – skoro tak naprawdę przewag szuka się gdzie indziej, a nie w parterze. Ale taki los sobie wybrali w Gdyni i jedynym moim zdaniem problemem jest, czy to będzie skuteczne.
Bo skuteczne – nawet z mocnymi rywalami – takie granie ‚Ivanhoe’ (jak mawiał często ‚polski Urlep’ Tadeusz Aleksandrowicz) być może! Dlatego ciekawe będą kolejne konfrontacje, zwłaszcza z Realem Madryt Ettore Messiny już w najbliższym tygodniu.
Wracając do PLK, krótkie typki na ten weekend:
Znicz Jarosław – Polpharma Starogard +7. Dariusz Szczubiał i jego zespół mają bardzo korzystny kalendarz meczów na początku sezonu i jeśli to wykorzystają w pełni, może być bardzo ciekawie na Podkarpaciu. Polpharma odrobiła straty wygrywając w Warszawie, ale to mecz w Jarosławiu może popchnąć zespół z Kociewia we właściwą lub niewłaściwą stronę. Ciekawe podteksty trenerskie – Milija Bogicević kiedyś nagle zniknął z Jarosławia, a Szczubiał też jakby nie wszystko dokończył w Starogardzie. Po pozbyciu się Jacka Jareckiego z montowanego wcześnie i z satysfakcją polskiego młodego składu Polpharmy zostali już tylko Tomasz Ochońko, Łukasz Majewski, Damian Kulig i Piotr Dąbrowski. Wystarczy na obsadzenie dwóch pozycji na boisku w walce o miejsca w czołówce? Bardzo to wszystko ciekawe…
Anwil Włocławek – Sportino Inowrocław +24. Czas stawiania na Sportino mam na razie za sobą… Michael Ansley w Inowrocławiu? Szkoda, że nie razem z Alexem Austinem, to by dopiero było…
Stal Stalowa Wola – Polonia 2011 Warszawa -11. W Stali nie ma już mojego zawodnika Demetriusa Nelsona, klub nie zdecydował się na kontrakt po okresie testów. Wzmocnienia (Miszczuk, Jarecki, Kasiulevicius) sprawiają, że zespół nastawiony na rzucanie z dystansu będzie rzucał… jeszcze wiecej. To może być skuteczne, ale w zderzeniu z młodzieżową, wyszkoloną solidnością Polonii 2011 wydaje mi się, że w tym momencie może być nieskuteczne. Nowy skład, nowe osoby chcące się pokazać – na ten mecz może to być kłopot. Ale każdy wynik jest tu możliwy, na pewno będzie pierwsze zwycięstwo jednego z ligowych nowicjuszy.
PGE Turów Zgorzelec – PBG Basket Poznań +17. Uff, chyba się nie pomyliłem w tych literkach… W poprzednim sezonie Adam Wójcik dał poznaniakom rzadkie zwycięstwo, właśnie w Zgorzelcu. Wtedy Turów był prowadzony w zastępstwie przez Bobana Miteva. Teraz Mitev po przystankach w Kosowie i Macedonii jest znów razem z Saso Filipovskim – w Rostowie. A Wójcik? Jest po drugiej stronie – w Turowie. Więc niespodzianki nie przewiduję.
Kotwica Kołobrzeg – Polonia Azbud Warszawa +9. Kotwicę da się lubić w tym sezonie, więc modnie zatypuję na nią. Polonia po przyjściu Eddiego Millera wreszcie będzie miała siłę na obwodzie, ale to chyba jeszcze nie będzie to…
Energa Czarni Słupsk – AZS Koszalin +7. Derby, wielkie derby. Może się tu zdarzyć wszystko, ale jednak – po zastanowieniu – nie mogę nie typować na zespół ze Słupska…